Najczęstsze problemy behawioralne psów okiem behawiorystki zwierzęcej

0 Polubiony

Problemy behawioralne u psów mogą objawiać się na wiele sposobów – od nadmiernego szczekania i niszczenia przedmiotów po lęk separacyjny, reaktywność czy zachowania agresywne. Za tego typu trudnościami stoją emocje, wcześniejsze doświadczenia, niezaspokojone potrzeby lub problemy zdrowotne. W artykule poznasz najczęstsze problemy behawioralne u psów według Pauliny Andrzejewskiej - behawiorystki zwierząt.

 

Skuteczna praca nad zachowaniem psa powinna zaczynać się od zrozumienia przyczyny, a nie samego objawu. Poznaj najczęstsze problemy behawioralne u psów.

Czym są zaburzenia behawioralne u psów i skąd się biorą?

Kiedy pies zaczyna nagle szczekać na ludzi, rzucać się na inne psy, niszczyć rzeczy pod nieobecność opiekuna albo załatwiać się w domu, często pierwszą myślą jest: „coś jest z nim nie tak”. Czasem pojawia się też przekonanie, że pies jest nieposłuszny, rozpieszczony albo po prostu „ma trudny charakter”.

Tymczasem problemy behawioralne to nie tylko zachowania, których nie lubimy lub które są dla nas niewygodne. To sytuacje, w których sposób zachowania psa zaczyna utrudniać jego codzienne funkcjonowanie, wpływa na jego dobrostan albo znacząco komplikuje życie całej rodziny. I co ważne – nie każde trudne dla człowieka zachowanie jest problemem behawioralnym. Szczekanie, węszenie, gryzienie, kopanie czy znaczenie terenu są przecież naturalną częścią psiego repertuaru. Znaczenie ma przede wszystkim to, jak często i w jakich okolicznościach się pojawiają oraz co stoi za konkretną reakcją.

Bo właśnie tutaj zaczyna się najważniejsza część pracy z zachowaniem psa. To samo zachowanie może mieć zupełnie różne przyczyny. Pies, który warczy na człowieka, może się bać, bronić swojej przestrzeni, odczuwać ból albo mieć za sobą doświadczenia, które sprawiły, że kontakt z człowiekiem stał się dla niego trudny. Pies, który niszczy mieszkanie, może potrzebować więcej odpowiednio dobranej aktywności, ale może też przeżywać silny stres związany z samotnością.

Dlatego zamiast skupiać się wyłącznie na tym, jak zatrzymać dane zachowanie, warto najpierw zadać sobie pytanie: dlaczego pies w ogóle zachowuje się w ten sposób? To właśnie od odpowiedzi na to pytanie powinno zaczynać się skuteczne rozwiązywanie problemów behawioralnych.

Przyczyny problemów

Nie ma jednej przyczyny, która odpowiada za wszystkie problemy behawioralne u psów. Zachowanie jest wypadkową wielu czynników – predyspozycji psa, jego doświadczeń, środowiska, stanu zdrowia, relacji z opiekunem i tego, w jaki sposób nauczył się radzić sobie z trudnymi dla siebie sytuacjami.

  • Bardzo często za zachowaniem, które człowiek odbiera jako „problem”, stoją emocje, z którymi pies próbuje sobie jakoś poradzić. Szczekanie, warczenie, uciekanie, niszczenie, rzucanie się na smyczy czy nadmierne pobudzenie mogą być sposobami radzenia sobie z lękiem, frustracją, napięciem czy poczuciem braku kontroli. Co ważne, psy nie zawsze reagują na podobne emocje w ten sam sposób. Jeden będzie się wycofywał, drugi próbował odstraszyć bodziec, a trzeci może zacząć biegać, skakać lub niszczyć przedmioty.
  • Źródłem trudności może być traumatyczne doświadczenie, brak socjalizacji czy trudne warunki życia, ale nie zawsze musimy szukać jednej dużej historii, która wszystko wyjaśnia. Czasami problem buduje się znacznie bardziej niepozornie. Pies przez lata może doświadczać sytuacji, które z perspektywy człowieka wydają się drobne: jest regularnie zmuszany do kontaktu, którego nie chce, nie ma możliwości odejścia od bodźca, podczas spacerów wielokrotnie przekracza swój próg tolerancji albo nie ma wystarczająco dużo przestrzeni na spokojny odpoczynek.
  • Znaczenie może mieć również brak odpowiednich doświadczeń w okresie szczenięcym. Socjalizacja nie polega przecież na tym żeby wrzucać psa we wszystkie możliwe sytuacje, do których musi się przyzwyczaić. Chodzi o to, żeby pokazać psu, że w trudnej sytuacji może liczyć na możliwość wycofania się oraz wsparcie opiekuna. Jeżeli takich doświadczeń zabraknie albo będą zbyt intensywne, w przyszłości niektóre bodźce mogą być dla psa znacznie trudniejsze.
  • Na zachowanie mogą wpływać również błędy popełniane przez opiekunów. Czasami nie wynikają one z braku troski, ale po prostu z niewiedzy. Możemy nieświadomie nagradzać zachowanie, którego nie chcemy, zmuszać psa do sytuacji, która jest dla niego zbyt trudna, karać za sygnały ostrzegawcze albo oczekiwać od niego umiejętności, których jeszcze nie miał okazji się nauczyć.

I właśnie tutaj pojawia się ważna rzecz: nie wszystko, co z perspektywy czasu okazuje się błędem, było świadomym zaniedbaniem. Opiekun często robi dokładnie to, co uważa za najlepsze dla swojego psa. Dopiero kiedy zaczynają pojawiać się problemy, okazuje się, że pies potrzebował czegoś innego.

Czasami więc źródłem trudności jest jedno wyraźne wydarzenie, a czasami wiele małych doświadczeń, które przez lata nakładały się na siebie. Bywa też tak, że problem nie wynika przede wszystkim z historii psa, ale z niedopasowania między jego potrzebami a wymaganiami, jakie stawia mu codzienne życie.

Dlatego w pracy behawioralnej warto patrzeć szerzej niż tylko na samo zachowanie. Zamiast szukać winnego, lepiej sprawdzić, co pies przeżywa, czego potrzebuje, czego nauczył się w przeszłości i jakie warunki możemy zmienić dzisiaj, żeby łatwiej było mu sobie poradzić.

Psy adoptowane – dlaczego potrzebują więcej czasu na adaptację?

Adopcja psa często jest przedstawiana jako moment, w którym pies „dostaje drugie życie”. I rzeczywiście – zmiana środowiska może być dla niego ogromną szansą. Warto jednak pamiętać, że nowy dom, nawet najlepszy, nadal jest dla psa dużą zmianą. Nowe zapachy, dźwięki, ludzie, zasady, rytm dnia, spacery i obecność innych zwierząt oznaczają konieczność odnalezienia się w zupełnie nowej rzeczywistości.

Szczególnie w przypadku psów po trudnych doświadczeniach nie możemy zakładać, że po przekroczeniu progu nowego domu od razu zobaczymy ich „prawdziwy charakter”. Pies może być początkowo bardzo wycofany, spokojny i mało wymagający, a po kilku tygodniach zacząć szczekać, pilnować zasobów, bać się zostawania samemu czy reagować na inne psy. Może działać to również w drugą stronę – pies, który pierwszego dnia jest bardzo pobudzony i chaotyczny, po czasie zaczyna czuć się bezpieczniej i dopiero wtedy jest w stanie spokojniej funkcjonować.

VET EXPERT Calm & Relax

VET EXPERT CALM & RELAX

Preparat dla psów i kotów łagodzący objawy stresu i niepokoju

Zobacz w sklepie

To dlatego adaptacja nie jest procesem, który można zamknąć w kilku dniach czy jednej „zasadzie trzech dni, trzech tygodni i trzech miesięcy”. Każdy pies ma inną historię, temperament i doświadczenia, dlatego również tempo przyzwyczajania się do nowego życia będzie indywidualne.

Badania dotyczące psów adoptowanych ze schronisk pokazują, że zachowanie może zmieniać się przez wiele miesięcy po adopcji1. W jednym z badań obejmujących 99 psów obserwowano ich zachowanie w 7., 30., 90. i 180. dniu po adopcji. Oznacza to, że ocenianie psa wyłącznie na podstawie jego zachowania w pierwszych dniach czy tygodniach może dawać bardzo niepełny obraz.

W praktyce oznacza to, że szczególnie psy adoptowane potrzebują czasu, przewidywalności i możliwość odpoczynku. Nie trzeba od pierwszego dnia zabierać go w każde możliwe miejsce, przedstawiać wszystkim znajomym i organizować intensywnych spacerów, żeby „nadrobił zaległości”. Często znacznie bardziej pomocne jest spokojne poznawanie nowego domu, ustalenie przewidywalnej rutyny i obserwowanie, jak pies reaguje na kolejne doświadczenia.

Warto też pamiętać, że pojawienie się problemu po adopcji nie oznacza, że adopcja była błędem. Czasami dopiero w bezpiecznych warunkach pies zaczyna pokazywać zachowania, których wcześniej nie było widać. To niekoniecznie pogorszenie - może być informacją, że pies zaczął czuć się na tyle bezpiecznie, żeby wyrażać swoje potrzeby i emocje.

Najważniejsze jest więc nie to, jak szybko pies „przystosuje się do domu”, ale czy z czasem coraz lepiej rozumie swoje otoczenie, czuje się bezpieczniej i zyskuje własne sposoby radzenia sobie z nową rzeczywistością.

Diagnostyka i rola lekarza weterynarii

Czy ból może sprawić, że pies zacznie nagle gryźć?

Tak. Nagła zmiana zachowania psa zawsze powinna skłonić nas do zastanowienia się, czy nie stoi za nią problem zdrowotny. Pies, który wcześniej pozwalał się dotykać, podnosić czy spokojnie przechodził obok innych ludzi, może zacząć warczeć, odsuwać się, a nawet próbować ugryźć, jeśli określony kontakt lub sytuacja zaczęły powodować ból.

Ból może sprawić, że pies staje się bardziej drażliwy, mniej tolerancyjny i szybciej reaguje obronnie. Szczególnie łatwo przeoczyć to wtedy, gdy nie widzimy wyraźnych oznak choroby - pies nie musi przecież kuleć czy skomleć. Zmiana zachowania może być jednym z pierwszych sygnałów, że coś jest nie tak. Przeglądy naukowe wskazują na silny związek między bólem i chorobami a zmianami zachowania u psów i kotów².

Dlatego w przypadku nagle pojawiającej się agresji nie warto od razu zakładać, że pies „stał się agresywny”. Najpierw należy wykluczyć ból i inne przyczyny medyczne, a dopiero później szukać wyłącznie behawioralnego wyjaśnienia problemu.

Ukryte choroby a niepożądane zmiany w zachowaniu

Choroba nie zawsze daje oczywiste objawy. Czasami zamiast kulawizny, wymiotów czy wyraźnego bólu jako pierwsze pojawiają się zmiany w zachowaniu. Pies może stać się bardziej drażliwy, wycofany, niespokojny, mniej tolerancyjny na dotyk albo zacząć reagować agresywnie w sytuacjach, które wcześniej nie stanowiły problemu¹.

Przykładowo choroby powodujące przewlekły ból mogą sprawić, że pies zacznie unikać dotyku, niechętnie wstawać, mieć mniejszą tolerancję na kontakt z człowiekiem albo reagować ostrzej, gdy ktoś zbliża się do bolesnego miejsca. Co ciekawe, nie zawsze musi przy tym wyraźnie kuleć czy skomleć – zmiana zachowania może być jednym z subtelniejszych sygnałów dyskomfortu³.

Problemy neurologiczne również mogą manifestować się zmianą zachowania. W niektórych przypadkach pies może stać się bardziej lękliwy, zdezorientowany, reagować nietypowo na bodźce albo prezentować zachowania, których wcześniej nie obserwowaliśmy. Dotyczy to m.in. niektórych chorób wpływających na ośrodkowy układ nerwowy¹.

U starszych psów warto zwrócić uwagę także na zespół dysfunkcji poznawczych. Początkowo objawy mogą wyglądać dość niepozornie: pies zaczyna mieć zaburzony rytm snu i czuwania, nocą chodzi po domu, częściej się niepokoi, gubi się w znanych miejscach, ma trudności z nauką lub przestaje wchodzić w interakcje z opiekunem tak jak wcześniej⁴.

Zmiany zachowania mogą być również związane z chorobami endokrynologicznymi, choć w tym przypadku zależności bywają bardziej złożone. Choroby tarczycy, nadnerczy czy trzustki mogą powodować niespecyficzne zmiany zachowania, dlatego nie powinno się ich diagnozować wyłącznie na podstawie tego, że pies stał się np. bardziej pobudzony czy lękliwy⁵.

To ważne również dlatego, że zachowanie może z czasem zacząć się utrwalać. Jeśli pies z powodu bólu zaczyna unikać dotyku, a człowiek interpretuje to jako „niechęć do współpracy” i mimo wszystko kontynuuje kontakt, reakcje obronne mogą stać się coraz silniejsze.

Piśmiennictwo

1. Bohland, K. R., Lilly, M. L., Herron, M. E., Arruda, A. G., & O’Quin, J. M. (2023). Shelter dog behavior after adoption: Using the C-BARQ to track dog behavior changes through the first six months after adoption.

2. Mills, D. S., et al. (2020). Pain and problem behavior in dogs: A review. Veterinary Record / Frontiers in Veterinary Science. (Przegląd dotyczący związku bólu i problemów behawioralnych u psów).

3. Camps, T., Amat, M., & Manteca, X. (2019). A Review of Medical Conditions and Behavioral Problems in Dogs and Cats. Animals, 9(12), 1133.

4. Landsberg, G. M., Nichol, J., & Araujo, J. A. (2012). Cognitive Dysfunction Syndrome: A Disease of Canine and Feline Brain Aging. Veterinary Clinics of North America: Small Animal Practice.

5. Radosta, L. (2024). Behavior Changes Associated with Metabolic Disease of Dogs and Cats. Veterinary Clinics of North America: Small Animal Practice, 54(1), 17–28.

 
Autor: Paulina Andrzejewska
Behawiorystka psów i kotów oraz trenerka psów. Specjalizuje się w problemach behawioralnych kotów i relacjach międzygatunkowych, szczególnie między psami i kotami. Prowadzi kurs dla przyszłych behawiorystów kotów, recenzuje książki i publikuje artykuły branżowe. Na co dzień pomaga opiekunom lepiej zrozumieć potrzeby swoich zwierząt. Prywatnie mama białego owczarka szwajcarskiego – Franka, oraz dwóch mopsów – Leona i Florki.