Czy pies może jeść grzyby, np. pieczarki? Poradnik

0 Polubiony

Czy pies może jeść grzyby i co zrobić, gdy już do tego doszło? To pytania, które opiekunowie psów zadają wyjątkowo często, szczególnie od późnego lata do jesieni, gdy grzyby rosną dosłownie wszędzie: nie tylko w lesie, ale też na trawnikach i w ogrodach. Niepokój jest całkowicie uzasadniony, ale panika nie pomaga. Wiele gatunków grzybów, które mogą przypadkowo zjeść psy, okazuje się zwykle nieszkodliwa. Kłopot w tym, że odróżnić je od trujących potrafi tylko specjalista.

 

Typowy jesienny spacer po lesie. Pies biegnie kilka metrów przed Tobą, nagle zwalnia i grzebie nosem w ściółce. Zanim zdążysz zareagować, coś już zniknęło w pysku. Albo scena z ogrodu: po deszczu na trawniku wyrosły kapelusze, których wczoraj nie było, a szczeniak właśnie jeden z nich rozgryza. Albo jeszcze inna sytuacja: zostawiasz na stole talerz z usmażonymi pieczarkami zawiniętymi w plaster szynki i wracasz minutę później, ale wszystko już zniknęło z talerza. Wszystkie te sytuacje zdarzają się błyskawicznie i wszystkie wywołują to samo pytanie: co teraz?

Nie każdy grzyb jest jednakowo groźny, ale żaden nie jest z definicji niewinny. Zanim ocenisz, czy to, co zjadł Twój pies, stanowi poważne zagrożenie, musisz wiedzieć, z czym właściwie masz do czynienia.

Czy pies może jeść grzyby i co warto wiedzieć o gatunkach i ryzyku

Podział nie przebiega prosto między „grzybami leśnymi" a „sklepowymi". Wszystko zależy od konkretnego gatunku i zawartych w nim substancji toksycznych. Dzikie grzyby stanowią większe ryzyko nie dlatego, że automatycznie są trujące, lecz dlatego, że ich identyfikacja w terenie jest trudna nawet dla doświadczonego grzybiarza. Pies kieruje się zapachem i ciekawością, co znacząco zwiększa ryzyko przypadkowego spożycia, nie ma żadnych narzędzi, by odróżnić grzyba jadalnego od śmiertelnie trującego.

Grzyby trujące dla psa – gatunki

Muchomor sromotnikowy (Amanita phalloides) to najbardziej niebezpieczny grzyb, z jakim może mieć kontakt Twój pies. Amatoksyny, czyli toksyny niszczące wątrobę, zawiera także jego biały krewniak, rzadszy muchomor jadowity (Amanita virosa) z wilgotnych lasów iglastych. Pierwsze objawy, czyli wymioty i biegunka, pojawiają się zwykle dopiero po 6–24 godzinach od spożycia. Potem często następuje pozorna poprawa, a niewydolność wątroby rozwija się po 1–3 dniach. To właśnie to opóźnienie jest pułapką: opiekun myśli, że nic się nie stało albo że najgorsze minęło, a toksyna przez cały ten czas działa wewnątrz organizmu czworonoga.

Inne muchomory, muchomor czerwony (Amanita muscaria) i muchomor plamisty (Amanita pantherina), nie uszkadzają wątroby, ale zawierają substancje działające na układ nerwowy. Już po 20 minutach do 4 godzin od zjedzenia pies może być senny albo pobudzony, chwiać się na nogach, dostać drżeń lub drgawek. Opisano też przypadki śmiertelne. To grzyby, które łatwo rozpoznać, ale równie łatwo zlekceważyć.

Te same amatoksyny co muchomor sromotnikowy zawierają hełmówki (Galerina spp.), szczególnie hełmówka obrzeżona (Galerina marginata). To niepozorny, pospolity grzyb, który rośnie na butwiejącym drewnie, przede wszystkim iglastym: na pniakach, kłodach, a także na zrębkach i ściółce ogrodowej. Amatoksyny mają też niektóre drobne czubajeczki (Lepiota spp.), w Polsce spotykane rzadko. Strzępiaki (Inocybe spp.) i lejkówki (Clitocybe spp.), które rosną także na trawnikach, w parkach i przy drogach, zawierają muskarynę działającą na autonomiczny układ nerwowy. W ciągu dwóch godzin pojawiają się silny ślinotok, łzawienie, wymioty i biegunka. Piestrzenice (Gyromitra spp.), w tym wiosenna piestrzenica kasztanowata (Gyromitra esculenta), produkują gyromitrynę, która po wymiotach i biegunce może uszkodzić wątrobę i wywołać drgawki. Przy grzybach zawierających amatoksyny nie ma bezpiecznej porcji – nawet mały kawałek grzyba może spowodować nieodwracalne uszkodzenia.

Osobną pułapką są zasłonaki (Cortinarius spp.): zasłonak rudawy (Cortinarius rubellus) z wilgotnych lasów iglastych i rzadszy zasłonak rudy (Cortinarius orellanus). Zawarta w nich orelanina uszkadza nerki, a pierwsze objawy, czyli wymioty, apatia i zmiany w oddawaniu moczu, pojawiają się dopiero po kilku dniach, gdy opiekun dawno zapomniał o spacerze.

Najczęstsza grupa to jednak grzyby „tylko" drażniące przewód pokarmowy. To kilkadziesiąt gatunków, które w ciągu kilku godzin wywołują wymioty i biegunkę, zwykle bez trwałych następstw. Kłopot w tym, że w terenie nie odróżnisz ich od gatunków śmiertelnie trujących, więc każdy nieznany grzyb trzeba traktować jak groźny, dopóki nie zidentyfikuje go specjalista.

DIARVET - preparat wspomagający w biegunce dla psów i kotów

Szukasz produktu na wsparcie przy biegunce u psa?

Kliknij tu:

DIARVET - preparat wspomagający przy biegunce

Grzyby uznawane za mniej ryzykowne, ale nadal nieodpowiednie dla psa

Pieczarki (Agaricus bisporus) i boczniaki (Pleurotus ostreatus) ze sklepu nie zawierają amatoksyn ani muskaryny, ale u części psów wywołują wymioty lub biegunkę. Jadalne grzyby leśne, kurki (Cantharellus cibarius) czy borowiki (Boletus spp.), też nie są trujące. Pies nie zyskuje jednak na nich nic, a niestrawność po grzybach jadalnych zdarza się u niego równie często, więc lepiej traktować je jak każdy inny dziki grzyb. Dotyczy to także dzikich „pieczarek" z trawnika czy parku: pospolita w Polsce pieczarka żółtawa (Agaricus xanthodermus) wywołuje zaburzenia żołądkowo-jelitowe, a białe muchomory bywają mylone z pieczarkami. Grzyby są ciężkostrawne, bo ich ściany komórkowe zawierają chitynę, którą ssaki trawią tylko częściowo, a pies ma niewiele rozkładającego ją enzymu. „Nieszkodliwy dla człowieka" nie znaczy więc „dobrze tolerowany przez psa".

Osobnej uwagi wymagają purchawki (Lycoperdon spp.), bo jesienią rosną niemal na każdym trawniku i w każdym lesie. Młode, w środku białe, są jadalne dla ludzi. Dojrzałe zamieniają się w woreczek pełen brunatnego pyłu zarodników, który pryska przy każdym dotknięciu, i to przede wszystkim one są problemem dla psa. Pies, który obwąchuje, nadgryza albo rozkopuje dojrzałe purchawki, wdycha chmurę zarodników, a te mogą wywołać ciężkie zapalenie płuc, zwane lykoperdonozą. U psów opisano kilka takich przypadków, część zakończyła się śmiercią. Za purchawkę bywa też brany bardzo pospolity tęgoskór pospolity (Scleroderma citrinum), twardy, żółtobrązowy i ciemny w środku, a ten jest trujący. Jeśli po zabawie z purchawkami pies zaczyna kaszleć, szybko oddychać lub słabnie, nawet dopiero po kilku dniach, powiedz o tym lekarzowi weterynarii.

Prosta zasada brzmi: grzybów znalezionych w lesie czy na podwórku absolutnie nie można podawać psu. Grzyby hodowlane ze sklepu są mniej niebezpieczne, jednak są ciężkostrawne, nie są zalecanym pokarmem i najlepiej w ogóle ich nie podawać.

Czy pies może jeść pieczarki i inne grzyby ze sklepu?

To pytanie pojawia się regularnie, bo pieczarki są w każdym polskim domu i właściciele psów często zastanawiają się, czy kawałek z obiadu to problem. Odpowiedź jest niejednoznaczna, ale konkretna.

Co faktycznie robi pieczarka w żołądku psa

Pieczarki sklepowe nie zawierają substancji bezpośrednio zagrażających życiu psa. Problem polega na tym, że ich ściany komórkowe zbudowane są z chityny, którą psi układ pokarmowy trawi tylko częściowo. U części psów nawet mała porcja może skończyć się biegunką lub wymiotami, szczególnie u psów z wrażliwym przewodem pokarmowym czy szczeniąt, które najczęściej zjadają, co popadnie.

Jednorazowe zjedzenie małego kawałka surowej pieczarki rzadko kończy się poważnie. Nie znaczy to jednak, że grzyby hodowlane można traktować jako przekąskę. Ryzyko niestrawności jest realne, a korzyści żywieniowe dla psa, jeśli w ogóle istnieją, są znikome w porównaniu z tym, co pies powinien dostawać w zbilansowanej diecie.

Dlaczego „jadalne dla człowieka" nie wystarczy jako kryterium

Lista produktów bezpiecznych dla ludzi, a groźnych dla psów, jest długa: cebula i czosnek uszkadzają czerwone krwinki, winogrona i rodzynki mogą uszkodzić nerki. To nie kwestia przesady ani mody żywieniowej, lecz różnic metabolicznych między gatunkami. Pieczarka nie jest trucizną, ale jest przykładem produktu, który pies toleruje gorzej niż człowiek. Grzyby suszone, marynowane czy po prostu kupione z niepewnego źródła stanowią jeszcze większe ryzyko, bo nie masz wiedzy co do ich gatunku i sposobu przechowywania, a toksyny muchomora przetrwają suszenie.

Pieczarki nie figurują na liście zalecanych pokarmów dla psa, nawet jeśli nie są truciznami w klasycznym sensie. Jeżeli Twój pies przypadkowo zjadł jeden kawałek pieczarki czy boczniaka, obserwuj go przez kilka–kilkanaście godzin; jeśli pojawią się wymioty lub biegunka, które nie ustępują w ciągu doby, skontaktuj się z lekarzem weterynarii. Tak samo zrób, jeśli pies regularnie dostaje grzyby lub zjadł ich większą ilość.

Przeczytaj też: Czego nie może jeść pies. Lista zakazanych produktów dla psa

Czy gotowanie lub smażenie sprawia, że grzyby są bezpieczniejsze dla psa?

To jedno z najczęstszych nieporozumień dotyczących grzybów w psiej diecie. Opiekunowie zakładają, że wysoka temperatura „rozkłada" toksyny i czyni grzyb bezpiecznym. Tak jednak nie działa chemia toksyn grzybowych.

Co naprawdę dzieje się z toksynami podczas gotowania grzybów

Amatoksyny, odpowiedzialne za najcięższe zatrucia, są odporne na temperaturę. Gotowanie surowego grzyba, np. muchomora, nie niszczy toksyny i nie czyni go bezpiecznym. Jeśli grzyb był toksyczny na surowo, po ugotowaniu nadal jest toksyczny. Obróbka termiczna może poprawić strawność jadalnych gatunków, bo zmiękcza chitynę, ale nie jest metodą odtruwania trujących grzybów.

Badania chemiczne potwierdzają, że część związków toksycznych przechodzi do wody podczas gotowania. Tę wodę w zupie czy sosie i tak się zjada, a krótkie gotowanie nie eliminuje całej puli toksyn. Nawet gdyby tak było, pupil nie powinien jeść ani gotowanego, ani surowego dzikiego grzyba. Zasada jest prosta: gotowanie nie rozwiązuje problemu toksyczności.

Smażone grzyby z patelni to dodatkowe zagrożenia

Grzyby, które smażymy dla siebie, trafiają na patelnię z cebulą, czosnkiem, masłem, solą i przyprawami. Każdy z tych składników stanowi osobny problem dla psa. Cebula i czosnek uszkadzają czerwone krwinki psa i mogą prowadzić do niedokrwistości hemolitycznej, a gotowanie nic tu nie zmienia. Tłuste resztki z talerza to z kolei uznany czynnik ryzyka zapalenia trzustki, poważnej i bolesnej choroby.

Grzyby ugotowane lub usmażone nie są opcją do podania psu, nawet w dobrej wierze. Bez względu na gatunek i sposób przyrządzenia, grzyby nie mają miejsca w psiej misce.

Objawy zatrucia grzybami u psa: jak je rozpoznać i kiedy udać się do lekarza weterynarii

To najważniejsza część artykułu dla kogoś, kogo pies właśnie coś zjadł. Objawy zatrucia grzybami u psa różnią się w zależności od gatunku grzyba i czasu, który minął od spożycia.

Pierwsze objawy zatrucia

Wymioty, biegunka, ślinotok i ból brzucha to najczęstsze wczesne objawy. Mogą pojawić się nawet po 15–30 minutach od zjedzenia grzyba. Towarzyszą im osowiałość, brak apetytu, łzawienie i częstsze oddawanie moczu. Po niektórych grzybach dochodzą do tego senność albo pobudzenie, chwiejny chód i drżenia. Pies może wyglądać, jakby po prostu źle się czuł.

Kluczowa uwaga: niektóre toksyny działają z opóźnieniem. Po muchomorze sromotnikowym pierwsze wymioty i biegunka pojawiają się zwykle po 6–24 godzinach, a uszkodzenie wątroby ujawnia się po 1–3 dniach, często po okresie pozornej poprawy. Po zasłonakach uszkodzenie nerek może dać objawy dopiero po kilku dniach. Brak objawów zaraz po zjedzeniu grzyba absolutnie nie oznacza, że wszystko jest w porządku.

Późniejsze objawy sygnalizujące poważne uszkodzenie narządów

Objawy neurologiczne, takie jak drżenia, drgawki, dezorientacja, chwiejny chód, senność lub pobudzenie, pojawiają się zwykle w pierwszych godzinach po niektórych grzybach, między innymi po muchomorze czerwonym i plamistym. Żółtaczka, czyli zauważalne żółte zabarwienie białek oczu, dziąseł czy skóry wewnątrz uszu, krwawienia z dziąseł lub w kale, silne osłabienie i drgawki po 1–3 dniach oznaczają uszkodzenie wątroby. Wymioty, apatia i zmiany w oddawaniu moczu po kilku dniach wskazują na uszkodzenie nerek. W najcięższych przypadkach dochodzi do śpiączki, zapaści i zaburzeń oddychania. Im wcześniej pies trafi do lekarza weterynarii, najlepiej zanim pojawią się objawy, tym większe szanse na usunięcie toksyny z organizmu  i pełny powrót do zdrowia.

Jeśli widzisz którykolwiek z tych objawów, nie czekaj na ich nasilenie. To stan zagrożenia zdrowia i życia psa, więc każda minuta ma znaczenie.

Co zrobić, gdy pies zjadł nieznanego grzyba? Działaj konkretnie i szybko

W stresie trudno myśleć jasno, dlatego poniżej znajdziesz konkretną sekwencję działań. Spokojnie, krok po kroku.

Pierwsza pomoc przy zatruciu grzybami, zanim dojedziesz do kliniki

Krok pierwszy: natychmiast zadzwoń do lekarza weterynarii. Podaj czas zdarzenia, przybliżoną ilość, wygląd grzyba (albo pokaż zdjęcie), masę ciała psa i objawy, które już zauważasz. Nie czekaj na pogorszenie stanu. W nagłych przypadkach skontaktuj się z najbliższą całodobową lecznicą weterynaryjną.

Krok drugi: zabezpiecz grzyba, najlepiej w całości, z podstawą trzonu, zawiniętego w papier, nie w folię. Jeśli to niemożliwe, zrób zdjęcia z kilku stron, w tym spodu kapelusza. Nawet zdjęcie miejsca, gdzie pies grzebał, może pomóc lekarzowi weterynarii zidentyfikować gatunek. Jeśli pies zwymiotował, jego wymiociny także mogą dostarczyć cennych informacji. Grzyby rosnące w Twoim ogrodzie możesz w sezonie bezpłatnie sprawdzić u grzyboznawcy w stacji sanitarno-epidemiologicznej. To jednak sposób na profilaktykę, nie zamiennik wizyty w lecznicy po zjedzeniu grzyba.

Krok trzeci: nie podawaj niczego na własną rękę. Nie prowokuj wymiotów bez wyraźnego zalecenia lekarza weterynarii. Domowe sposoby, jak woda utleniona, uszkadzają błonę śluzową żołądka i są zwykle nieskuteczne, a nie każdy stan psa pozwala bezpiecznie wywołać wymioty. Węgiel aktywowany podaje się wyłącznie po konsultacji z lekarzem weterynarii i w dawce, którą on wyliczy: kilka kapsułek z domowej apteczki to ilość za mała, by pomóc przy zatruciu. W lecznicy lekarz weterynarii może wywołać wymioty lekami, w wybranych przypadkach wykonać płukanie żołądka w znieczuleniu, a następnie podać kroplówkę i leki, które zmniejszają ryzyko ciężkich powikłań.

Krok czwarty: ogranicz aktywność psa, utrzymaj go w cieple i spokoju w drodze do kliniki. Unikaj stresu, który może nasilić objawy.

Jak wesprzeć układ pokarmowy psa po incydencie

Po leczeniu weterynaryjnym, nawet po łagodnym incydencie z grzybami jadalnymi, przewód pokarmowy psa potrzebuje czasu na regenerację. Wymioty i biegunka zaburzają mikrobiotę jelitową, co może skutkować niestabilnością trawienną przez kilka następnych dni.

Lekarz weterynarii może zalecić preparat probiotyczny, na przykład ze szczepem Enterococcus faecium, który może wspierać odbudowę mikrobioty jelitowej po wymiotach i biegunce. W sklepie Vet Planet znajdziesz preparaty probiotyczne z linii VET EXPERT przeznaczone dla psów i kotów.

VET EXPERT BIOPROTECT PASTE

VET EXPERT BIOPROTECT PASTE

Preparat wspomagający mikroflorę przewodu pokarmowego dla psów i kotów 15 ml

Zobacz w sklepie

Decyzję o wyborze konkretnego preparatu zawsze warto omówić z lekarzem weterynarii.

Grzyby w diecie psa – jak zapobiegać ich spożyciu

Najskuteczniejsza pomoc to ta, której nigdy nie trzeba udzielać. Kilka nawyków może realnie zmniejszyć ryzyko kontaktu psa z grzybami.

Spacer w lesie i ogrodzie: co zmienić w nawykach

Utrzymuj psa przy nodze lub na smyczy w rejonach z bogatą roślinnością leśną, szczególnie od późnego lata do jesieni. Naucz komendy „zostaw" i ćwicz ją regularnie, w różnych warunkach i z różnymi obiektami. To nie luksus w szkoleniu psa, lecz umiejętność, która może uratować życie.

Sprawdzaj ogród regularnie, bo to tu, a nie w lesie, dochodzi do większości zatruć. Grzyby wyrastają na trawnikach, przy pniach drzew i na pniakach, na ściółce ze zrębków, przy kompostownikach i w miejscach, gdzie stoi woda. Mogą pojawić się z dnia na dzień i pozostać niezauważone, dopóki pies ich nie znajdzie.

Kiedy sama ostrożność nie wystarczy

Psy z tendencją do podjadania wszystkiego, szczenięta i rasy o dużej motywacji pokarmowej wymagają stałego nadzoru w terenie. Jeśli mieszkasz w rejonie z dużą ilością leśnych grzybów, smycz o stałej długości i kamizelka odblaskowa dają Ci lepszą kontrolę i widoczność psa w półmroku lasu.

Rozpoznanie gatunków grzybów w terenie bywa trudne nawet dla doświadczonych grzybiarzy, szczególnie przy słabym oświetleniu czy po deszczu. Pies tym bardziej nie rozróżnia gatunków, opiera się wyłącznie na zapachu i ciekawości. Twoja czujność jest jego jedyną ochroną.

Podsumowanie: czy pies może jeść grzyby? Kilka zasad, które warto zapamiętać

Dzikich grzybów nie należy podawać psom, nie da się bezpiecznie ocenić ryzyka w terenie, a wśród gatunków rosnących w polskich lasach i ogrodach znajdziemy śmiertelnie toksyczne okazy wymagające jedynie małej ilości, by spowodować nieodwracalne uszkodzenia. Grzyby hodowlane ze sklepu nie są trujące, ale bywają ciężkostrawne i nie są zalecanym elementem żywienia psa. Gotowanie i smażenie nie neutralizują toksyn grzybowych: jeśli grzyb był toksyczny na surowo, po ugotowaniu nadal jest toksyczny. Objawy zatrucia mogą pojawić się z opóźnieniem od kilku godzin do kilku dni, co sprawia, że brak natychmiastowej reakcji psa nie jest sygnałem bezpieczeństwa.

Złota zasada brzmi: jakikolwiek kontakt psa z grzybem, szczególnie dzikim lub niezidentyfikowanym, równa się kontakt z lekarzem weterynarii. Bez czekania na objawy, bez obserwowania „jak się rozwinie sytuacja". Wczesna interwencja dosłownie ratuje życie.

Długoterminowo warto zadbać o kondycję układu pokarmowego psa jako element codziennej profilaktyki zdrowotnej. Pies z dobrze zbilansowaną mikrobiotą jelit może lepiej znosić przypadkowe incydenty żywieniowe i szybciej wracać do formy po zaburzeniach trawiennych. W ofercie Vet Planet znajdziesz suplementy wspomagające układ trawienny psa, takie jak preparaty probiotyczne i preparaty dedykowane ograniczeniu występującej biegunki, a na zalecenie lekarza weterynarii także preparaty i karmy dietetyczne wspierające funkcje wątroby.

 
Autor: Redakcja Vetplanet
Nasza Redakcja to zespół pasjonatów, miłośników zwierząt i opiekunów psów oraz kotów. Tworzymy treści z sercem – o relacjach, potrzebach i codzienności naszych pupili. Dzielimy się wiedzą, inspiracjami i praktycznymi wskazówkami, aby wspierać opiekunów w budowaniu szczęśliwego życia ze swoimi zwierzakami.