Jak rozwiązać problemy behawioralne w codziennej pracy z psem?

0 Polubiony

Każdy problem behawioralny ma swoją przyczynę, dlatego kluczem do sukcesu jest zrozumienie potrzeb i emocji psa. Z artykułu dowiesz się, jak pracować z psem na co dzień, by skutecznie eliminować niepożądane zachowania i budować silną relację opartą na zaufaniu.

 

Jak rozwiązać problemy behawioralne psa?

Zaspokojenie potrzeb psa

Jednym z fundamentów pracy nad zachowaniem jest zadbanie o potrzeby psa – zarówno te fizyczne, jak i emocjonalne. Odpowiednia dawka ruchu ma tutaj ogromne znaczenie, ale nie chodzi o prostą zasadę: „im więcej spaceru, tym lepiej”. Ilość i rodzaj aktywności powinny być dopasowane do wieku, zdrowia, temperamentu i możliwości konkretnego psa.

Pies potrzebuje ruchu, ale potrzebuje również węszenia, eksplorowania, zabawy, żucia, kontaktu społecznego i przede wszystkim odpoczynku. Długi, intensywny spacer nie zawsze będzie lepszy od spokojnego wyjścia, podczas którego pies może przez kilkanaście minut swobodnie węszyć i poznawać otoczenie. W przypadku psa lękowego czy nadmiernie pobudliwego zbyt duża liczba intensywnych bodźców może wręcz dodatkowo zwiększać napięcie.

Ważnym elementem zaspokajania potrzeb psa jest również nauka zachowań, które pomagają mu funkcjonować w codziennym świecie. Komendy takie jak przywołanie, „zostaw”, „chodź”, spokojne podążanie za opiekunem czy odpoczywanie na miejscu nie powinny być traktowane wyłącznie jako sztuczki. To narzędzia, dzięki którym możemy dać psu większą swobodę, zwiększyć jego bezpieczeństwo i pomóc mu odnaleźć się w trudniejszych sytuacjach.

Warto jednak pamiętać, że samo nauczenie psa komendy nie rozwiązuje problemu emocjonalnego. Pies, który panicznie boi się innych psów, nie przestanie się bać tylko dlatego, że nauczyliśmy go „siad”. Umiejętności powinny być wsparciem dla psa, a nie sposobem na przykrywanie jego emocji. Dlatego naukę warto łączyć z pracą nad środowiskiem, poziomem pobudzenia i pozytywnymi skojarzeniami.

Budowanie zaufania i więzi z opiekunem

Pies łatwiej uczy się nowych zachowań i radzi sobie z trudnymi sytuacjami, kiedy opiekun jest dla niego przewidywalnym i bezpiecznym partnerem. Nie oznacza to jednak, że budowanie więzi polega na ciągłym głaskaniu psa, pozwalaniu mu na wszystko czy spędzaniu z nim każdej wolnej chwili.

Dobra relacja buduje się przede wszystkim poprzez codzienne doświadczenia. Pies powinien wiedzieć, czego może spodziewać się po swoim człowieku i mieć poczucie, że jego sygnały są zauważane.

Przewidywalna komunikacja oznacza na przykład, że jeśli nie chcemy, żeby pies wskakiwał na gości, nie pozwalamy mu na to jednego dnia, a następnego go za to karcimy. Zamiast tego od początku pokazujemy mu, jakie zachowanie jest dla nas pożądane - np. cztery łapy na podłodze albo spokojne oczekiwanie na powitanie.

Możliwość dokonywania wyborów również ma ogromne znaczenie. Jeśli pies nie chce podejść do obcego człowieka, nie musimy go do tego zmuszać. Podczas spaceru możemy pozwolić mu wybrać, którą ścieżką chce iść, dać mu czas na obwąchanie interesującego miejsca albo odejść od bodźca, który jest dla niego zbyt trudny. Takie małe decyzje dają psu poczucie wpływu na własne otoczenie.

Respektowanie sygnałów psa oznacza natomiast zauważanie tego, co mówi nam jego ciało. Odwracanie głowy, odsuwanie się, oblizywanie nosa, ziewanie czy zastygnięcie nie powinny być ignorowane tylko dlatego, że pies jeszcze nie warczy. Jeśli pies pokazuje, że dana sytuacja jest dla niego niekomfortowa, warto odpowiednio wcześnie zareagować.

Więź budują także zwykłe, wspólne aktywności: spokojny spacer, zabawa, nauka nowych zachowań, wspólne węszenie czy trening oparty na nagradzaniu. Nie chodzi o to, żeby cały czas coś od psa wymagać. Pies powinien doświadczać z nami również sytuacji, w których niczego od niego nie oczekujemy.

I wreszcie - opiekun powinien być dla psa wsparciem w trudnych sytuacjach. Jeśli na spacerze pojawia się bodziec, którego pies się boi, nie musimy czekać, aż zacznie szczekać czy rzucać się na smyczy. Możemy zwiększyć dystans, zasłonić psa własnym ciałem, odejść w spokojniejsze miejsce albo pomóc mu znaleźć bezpieczną przestrzeń.

Jak rozpoznać pobudzenie u psa?

Jedną z najważniejszych umiejętności opiekuna jest rozpoznawanie momentu, w którym pies zaczyna przekraczać swój próg tolerancji.

Sygnały mogą być bardzo subtelne:

  • odwracanie głowy,
  • oblizywanie nosa,
  • ziewanie,
  • napięcie mięśni,
  • zamieranie,
  • intensywne wpatrywanie się,
  • przyspieszenie ruchów,
  • dyszenie,
  • szczekanie,
  • ciągnięcie na smyczy,
  • trudności z przyjmowaniem jedzenia.

Jeśli opiekun reaguje dopiero wtedy, gdy pies już szczeka, warczy albo rzuca się na bodziec, często jest już znacznie trudniej pomóc mu wrócić do równowagi.

Celem nie powinno być więc wyłącznie „powstrzymanie” zachowania, ale nauczenie się rozpoznawania wcześniejszych sygnałów i odpowiedniego reagowania.

Budowanie pozytywnych skojarzeń

Jedną z podstawowych technik wykorzystywanych w pracy z lękiem i reaktywnością jest odwrażliwianie i przeciwwarunkowanie.

W uproszczeniu oznacza to, że pies spotyka trudny bodziec na takim poziomie intensywności, który pozwala mu jeszcze zachować względny spokój, a jednocześnie otrzymuje możliwość doświadczenia czegoś pozytywnego.

Przykładowo pies bojący się obcych ludzi nie musi od razu „przełamywać się” i pozwalać wszystkim się głaskać. Można rozpocząć pracę od obserwowania człowieka z dużej odległości, jeżeli pies jest w stanie pozostać spokojny. Kolejnym krokiem, jest podejście kawałeczek bliżej człowieka i próba pobawienia się z psem jego ulubioną zabawką. Stopniowo zwiększamy ekspozycje, żeby unikanąć zalewania psa bodźcem, czyli celowego doprowadzania go do sytuacji, w której nie ma już możliwości poradzenia sobie z emocjami. 

Sposoby na wyciszenie i rozładowanie emocji

Maty i zabawki wyciszające

Maty węchowe, zabawki typu kong gryzaki czy maty do lizania mogą być ciekawym sposobem na wzbogacenie psiego środowiska czy karmienie go w sposób interaktywny, ale nie warto traktować ich jako uniwersalnego sposobu na wyciszenie każdego psa.

Dla jednego psa mata węchowa będzie świetną okazją do spokojnego wykorzystania nosa. Szczególnie psy, które naturalnie dużo pracują węchem, np. beagle, spaniele, labradory czy psy myśliwskie - mogą czerpać z takiej aktywności dużo przyjemności. Szukanie pojedynczych kawałków jedzenia może pozwolić im realizować naturalne zachowania i być wartościowym elementem spokojnego dnia.

Ale dokładnie ta sama mata może dla innego psa stać się źródłem frustracji zamiast wyciszenia. Jeśli zadanie jest zbyt trudne, jedzenie jest schowane zbyt głęboko albo pies nie rozumie, jak z maty korzystać, zamiast spokojnie węszyć może zacząć ją szarpać, gryźć, szczekać, szybko się poddawać albo coraz bardziej się nakręcać. Dotyczy to szczególnie psów, które łatwo się frustrują lub mają trudność z rozwiązywaniem zadań. 

Dlatego przy wyborze takich aktywności warto obserwować nie tylko czy pies korzysta z zabawki, ale przede wszystkim jak się przy tym zachowuje. Jeśli pracuje spokojnie, szuka, robi przerwy i po zakończeniu aktywności wygląda na zrelaksowanego, to faktycznie będzie to dla niego odpowiednia stymulacja. Jeśli natomiast rośnie napięcie, pojawia się nerwowe szarpanie, szczekanie czy szybkie porzucenie zadania, warto je uprościć albo zaproponować psu inną formę aktywności.

Rutyna i bezpieczne posłanie

Przewidywalność będzie szczególnie istotna dla psów z silnym lękiem. 

Nie oznacza to oczywiście życia według zegarka i wykonywania wszystkiego codziennie o tej samej godzinie. Chodzi raczej o powtarzalny rytm dnia, w którym pies może przewidzieć, kiedy jest czas na spacer, jedzenie, zabawę, kontakt z opiekunem i odpoczynek. Taka przewidywalność daje psu poczucie bezpieczeństwa i pozwala lepiej przygotować się na to, co za chwilę się wydarzy. Jest to szczególnie ważne w przypadku psów lękowych, reaktywnych czy łatwo pobudzających się.

Równie ważne jest stworzenie psu własnego miejsca do odpoczynku i regeneracji. Powinno to być miejsce, w którym pies może się wyciszyć, przespać i odciąć od nadmiaru bodźców, a domownicy respektują jego potrzebę spokoju. Dla jednego psa będzie to miękkie legowisko ustawione w spokojnym kącie mieszkania, dla innego klatka kennelowa, a jeszcze inny najlepiej odpoczywa na materacu czy kocu. Nie ma jednego idealnego rozwiązania - warto obserwować, gdzie pies najchętniej odpoczywa i z czego rzeczywiście korzysta.

Jeśli wybieramy klatkę kennelową, powinna ona być dla psa bezpieczną przestrzenią, a nie miejscem kary czy izolacji. Pies powinien mieć możliwość dobrowolnego korzystania z niej i kojarzyć ją z odpoczynkiem oraz spokojem. Podobnie legowisko nie powinno stawać się miejscem, do którego wysyłamy psa za karę.

Warto też pamiętać, że odpoczynek jest potrzebą, a nie nagrodą za dobre zachowanie. Pies, który przez cały dzień jest angażowany w trening, zabawę, spacery i kolejne aktywności, może być nie tylko zmęczony, ale również coraz bardziej pobudzony. Dlatego w planowaniu dnia trzeba znaleźć miejsce także na spokojny sen i regenerację.

Czego bezwzględnie unikać, aby nie pogorszyć trudnych zachowań?

W pracy z problemem behawioralnym łatwo wpaść w pułapkę myślenia, że im mocniej zareagujemy, tym szybciej pupil zrozumie, czego od niego chcemy. W rzeczywistości krzyk, szarpanie smyczą, karcenie, straszenie czy stosowanie obroży elektrycznych lub kolczatek mogą zwiększać napięcie i pogłębiać problem, szczególnie jeśli zachowanie wynika z lęku.

  • Nie karz psa za warczenie. Warczenie jest informacją, że pies czuje się niekomfortowo i chce zwiększyć dystans. Jeśli ukarzemy go za ten sygnał, nie usuniemy emocji, która go wywołała. Możemy natomiast sprawić, że następnym razem pies pominie warczenie i od razu przejdzie do mocniejszej reakcji.
  • Nie zmuszaj psa do kontaktu z tym, czego się boi. Jeśli pies odsuwa się od człowieka, nie każ mu „podejść się przywitać”. Jeśli boi się innych psów, nie prowadź go na siłę prosto na nie. Jeśli nie lubi dotyku, nie przytrzymuj go, żeby „się przyzwyczaił”. Takie konfrontowanie z bodźcem może zwiększać lęk zamiast go zmniejszać.
  • Nie przeciążaj psa bodźcami. Spacer nie musi oznaczać mijania kilkudziesięciu osób i psów, ćwiczenia posłuszeństwa, biegania i zabawy w jednym czasie. Czworonóg, który jest już mocno pobudzony, może nie być w stanie uczyć się nowych zachowań. Czasem najlepszym rozwiązaniem jest po prostu zwiększenie dystansu, skrócenie spaceru i umożliwienie mu odpoczynku.
  • Nie oczekuj zachowania, którego pies nie został wcześniej nauczony. Jeśli pies skacze na gości, a nigdy nie nauczyliśmy go, co może robić zamiast tego, samo karcenie niewiele mu wyjaśni. W pracy behawioralnej ważne jest nie tylko ograniczanie niepożądanego zachowania, ale również uczenie zachowania alternatywnego. Ważna jest konsekwencja w treningu, żeby pokazać psu naszą przewidywalność.

I przede wszystkim - nie czekaj, aż problem „sam przejdzie”, jeśli widzisz, że zachowanie się powtarza lub nasila. Każde kolejne doświadczenie może utrwalać określony sposób reagowania. Im wcześniej zaczniemy rozumieć, co wywołuje problem i odpowiednio zmodyfikujemy środowisko, tym łatwiej może być psu nauczyć się nowych sposobów radzenia sobie.

Behawiorysta dla psa - kiedy warto skorzystać z pomocy?

Nadmierne szczekanie

Szczekanie samo w sobie nie jest problemem - to naturalna forma komunikacji. Problem pojawia się wtedy, gdy jest bardzo częste, długotrwałe, trudne do przerwania albo pojawia się w sytuacjach, w których pies wyraźnie nie radzi sobie z emocjami. I właśnie dlatego samo uczenie psa komendy „cisza” nie zawsze rozwiązuje problem.

Najpierw warto zastanowić się, po co pies szczeka. Może to być reakcja na różne bodźce. Może alarmować o czymś, czego nie zna, próbować odstraszyć człowieka lub psa, reagować na frustrację, ekscytację, nudę albo domagać się kontaktu. Pies szczekający przez okno na przechodniów może robić to dlatego, że bodźce są dla niego zbyt trudne, ale również dlatego, że nauczył się, że szczekanie skutecznie sprawia, że „intruz” znika z jego otoczenia.

Znaczenie ma też kontekst i całe zachowanie psa. Inaczej będziemy pracować z psem, który szczeka na każdy dźwięk na klatce schodowej, inaczej z psem szczekającym na inne psy podczas spaceru, a jeszcze inaczej z psem, który szczeka przede wszystkim wtedy, gdy zostaje sam.

W pierwszej kolejności warto więc ograniczyć sytuacje, w których pies może godzinami ćwiczyć niepożądane zachowanie. Jeśli szczeka na przechodniów przez okno, możemy ograniczyć mu dostęp do tego miejsca. Jeśli reaguje na psy z balkonu, warto zrezygnować z możliwości obserwowania ich przez długi czas. Nie chodzi o unikanie problemu na zawsze, ale o stworzenie warunków, w których pies będzie miał możliwość nauczenia się nowej reakcji. Każde zachowanie, które w jakiś sposób wydaje ci się inne warto skonsultować się z behawiorystą. 

Lęk separacyjny

Lęk separacyjny to jeden z problemów, z którym opiekunowie często zgłaszają się po pomoc. Pies zostawiony sam może szczekać, wyć, niszczyć drzwi lub meble, chodzić nerwowo po mieszkaniu, dyszeć, ślinić się albo próbować wydostać się z domu. Nie jest to jednak „zemsta za wyjście” ani próba zwrócenia na siebie uwagi. Dla części psów samotność wiąże się z bardzo silnym napięciem, z którym nie potrafią sobie poradzić.

W pracy nad lękiem separacyjnym najważniejsze jest stopniowe budowanie tolerancji na samotność. Nie chodzi o zasadę „niech się wypłacze, w końcu się przyzwyczai”. Jeśli pies doświadcza podczas każdego wyjścia bardzo silnego lęku, samo powtarzanie takich sytuacji może problem utrwalać. Zamiast tego ćwiczenia powinny być dostosowane do możliwości konkretnego psa - czasem zaczynamy od kilku sekund rozłąki, a czasem od pracy nad samym przygotowaniem do wyjścia.

Znaczenie ma również codzienne funkcjonowanie psa. Odpowiednia ilość odpoczynku, aktywności, przewidywalna rutyna i możliwość samodzielnego spędzania czasu mogą być ważnym elementem całego planu, ale nie zastępują właściwej terapii zachowania.

VET EXPERT KALMVET

VET EXPERT KALMVET

Preparat na objawy stresu dla psów i kotów

Zobacz więcej

W cięższych przypadkach lęku plan terapii może obejmować farmakoterapię. Leki nie rozwiązują problemu same i nie zastępują treningu ani zmian w środowisku, ale u części psów obniżają poziom lęku na tyle, że w ogóle możliwa jest nauka nowych reakcji. Dobrze dobrany lek nie powinien "otępiać" psa. Jego zadaniem jest zmniejszenie napięcia, a nie uśpienie. Decyzję o włączeniu leku, jego wyborze i dawkowaniu podejmuje lekarz weterynarii, zwykle po badaniu klinicznym i często po badaniach krwi.

Agresja wobec ludzi i zwierząt

Zachowania agresywne są związane z lękiem, co do tego nie ma wątpliwości. 

Jednocześnie samo określenie „agresywny pies” mówi nam bardzo niewiele. Warczenie, szczekanie, szczerzenie zębów, rzucanie się czy gryzienie są zachowaniami, które mogą mieć zupełnie różne przyczyny i pojawiać się w różnych kontekstach.

Bardzo często agresja jest sposobem na zwiększenie dystansu od tego, co pies odbiera jako zagrożenie lub sytuację zbyt trudną. Pies może reagować na obcego człowieka, ponieważ się go boi, na innego psa, ponieważ czuje się niepewnie, albo na dotyk, ponieważ coś go boli. W innych sytuacjach źródłem może być frustracja, pilnowanie zasobu, konflikt społeczny czy nadmierne pobudzenie.

Dlatego zamiast skupiać się wyłącznie na tym, jak powstrzymać psa przed warczeniem czy rzucaniem się, trzeba ustalić, co poprzedza reakcję. Czy pies próbuje wcześniej odejść? Czy zastyga, odwraca głowę albo oblizuje nos? Czy reaguje dopiero wtedy, gdy człowiek lub pies znajdzie się bardzo blisko? Czy problem pojawia się tylko na smyczy, w domu, przy misce albo podczas dotyku? Takie szczegóły są niezwykle ważne, ponieważ pomagają zrozumieć funkcję zachowania.

W pracy z agresją szczególnie ważne jest również zarządzanie środowiskiem i bezpieczeństwo. Jeśli pies reaguje na inne psy, nie powinniśmy regularnie doprowadzać do sytuacji, w których musi mijać je z bardzo małej odległości. Możemy wybierać spokojniejsze trasy, zwiększać dystans, korzystać z samochodu czy bariery wizualnej, a w razie potrzeby wprowadzić odpowiednie zabezpieczenia, takie jak dobrze dopasowany kaganiec.

Niszczenie przedmiotów i zachowania destrukcyjne

Pogryzione buty, zniszczone meble, podrapane drzwi czy porozrzucane przedmioty potrafią mocno zirytować opiekuna. Warto jednak pamiętać, że niszczenie nie jest jedną konkretną kategorią problemu behawioralnego. To zachowanie, za którym mogą stać bardzo różne potrzeby i emocje.

Pies może gryźć i rozszarpywać przedmioty, ponieważ w ten sposób eksploruje otoczenie, realizuje naturalną potrzebę żucia, szuka zajęcia, rozładowuje napięcie lub zauważył zmiany w otoczeniu. Szczególnie u szczeniąt i młodych psów gryzienie jest naturalnym elementem poznawania świata. Jeśli jednak pies niszczy przedmioty przede wszystkim wtedy, gdy zostaje sam, trzeba wziąć pod uwagę również problem związany z separacją.

Duże znaczenie ma więc kiedy i co pies niszczy. Jeśli podczas naszej nieobecności zjada poduszki, drapie drzwi i próbuje wydostać się z mieszkania, a po naszym powrocie jest wyraźnie pobudzony, warto sprawdzić, czy za zachowaniem nie stoi lęk. Jeśli natomiast pies wybiera przede wszystkim przedmioty, które pachną człowiekiem - np. buty czy ubrania, również nie oznacza to automatycznie „tęsknoty”. Może po prostu preferować ich fakturę, zapach albo łatwość gryzienia.

Zamiast ograniczać się do zabierania psu kolejnych rzeczy, warto zapewnić mu legalne możliwości realizowania tych samych potrzeb. Jeśli lubi żuć, możemy zaproponować odpowiednio dobrane gryzaki. Jeśli potrzebuje eksploracji - zabawy węchowe, wyszukiwanie jedzenia czy spokojne spacery. Jeśli szybko się nudzi - różnorodne, ale dostosowane do jego możliwości aktywności.

Jednocześnie nie warto przesadzać z ilością zajęć. Pies, który przez cały dzień jest stymulowany zabawą, treningiem i kolejnymi atrakcjami, niekoniecznie nauczy się dzięki temu odpoczywać. Umiejętność spokojnego nicnierobienia jest również czymś, czego pies może potrzebować się nauczyć.

Ważne jest też zabezpieczenie środowiska. Jeśli pies regularnie niszczy kable, połykane fragmenty przedmiotów czy rzeczy mogące mu zaszkodzić, nie powinniśmy czekać, aż „nauczy się ich nie ruszać”. Na czas pracy nad problemem warto po prostu ograniczyć mu dostęp do niebezpiecznych rzeczy.

Najważniejsze jest jednak znalezienie odpowiedzi na pytanie: „Co pies zyskuje dzięki niszczeniu?” Jeśli jest to możliwość żucia, trzeba zapewnić mu bezpieczną alternatywę. Jeśli rozładowuje napięcie - pracujemy również nad emocjami. Jeśli problem pojawia się podczas samotności - samo kupienie nowych zabawek prawdopodobnie go nie rozwiąże. Zamiast walczyć z samym pogryzionym przedmiotem, warto więc potraktować go jako informację o tym, czego pies w danym momencie potrzebuje.

Załatwianie potrzeb fizjologicznych w domu

Załatwianie się w domu może mieć zupełnie różne przyczyny w zależności od wieku psa i sytuacji, w której do tego dochodzi. Dlatego zamiast od razu zakładać, że pies „nie jest nauczony czystości”, warto najpierw ustalić, co właściwie dzieje się w danym przypadku.

Szczenięta

U szczeniąt załatwianie się w domu jest często po prostu częścią procesu nauki czystości. Młody pies nie zawsze potrafi jeszcze odpowiednio długo wstrzymywać moczu, dlatego potrzebuje częstszych wyjść - szczególnie po przebudzeniu, jedzeniu, zabawie czy intensywnym piciu. Załatwienie się na zewnątrz warto od razu spokojnie nagrodzić, żeby pies zaczął kojarzyć to zachowanie z czymś pozytywnym.

Dorosłe psy

Jeśli dorosły zwierzak, który wcześniej prawidłowo załatwiał się na zewnątrz, nagle zaczyna robić to w domu, w pierwszej kolejności warto wykluczyć przyczyny zdrowotne. Problemy z układem moczowym, przewodem pokarmowym, choroby hormonalne czy ból mogą powodować zmiany w oddawaniu moczu lub kału.

Inną możliwością jest znakowanie terenu. Zwykle jest to niewielka ilość moczu pozostawiana w konkretnych miejscach, często na pionowych powierzchniach. Może pojawiać się m.in. w odpowiedzi na obecność innych zwierząt, zmiany w środowisku czy napięcie społeczne.

Jeśli problem pojawia się głównie podczas nieobecności opiekuna, warto również sprawdzić, czy nie jest związany z trudnością w zostawaniu samemu.

VET EXPERT ODOR SOLUTION

VET EXPERT DOG ODOR ELIMINATOR + TRIGGER

Specjalistyczny produkt eliminujący uciążliwe zapachy psów

Zobacz więcej

Jak wygląda pierwsza wizyta u specjalisty?

Pierwsza konsultacja z behawiorystą nie polega na tym, że pies ma od razu „pokazać, co potrafi”. To przede wszystkim czas na dokładne poznanie psa, jego codzienności i sytuacji, w których pojawia się trudne zachowanie. 

Na początku behawiorysta przeprowadza szczegółowy wywiad. Pyta między innymi o historię psa, jego zdrowie, wcześniejsze doświadczenia, relacje z ludźmi i zwierzętami, codzienny rytm, sposób spędzania czasu oraz dokładny przebieg problemu. Ważne jest nie tylko to, co pies robi, ale również kiedy, wobec czego, w jakich okolicznościach i co dzieje się tuż przed i po zachowaniu.

W czasie konsultacji specjalista obserwuje również psa w jego naturalnym środowisku. Zwraca uwagę na sposób poruszania się, komunikację, reakcje na opiekuna, otoczenie i konkretne bodźce. Czasami pomocne są także nagrania z codziennych sytuacji, których nie da się odtworzyć podczas jednej wizyty - na przykład zachowania psa podczas zostawania samemu, spacerów czy kontaktu z innymi zwierzętami.

Na tej podstawie behawiorysta wspólnie z opiekunem ustala, co może być źródłem problemu i od czego najlepiej zacząć pracę. Plan może obejmować zmianę organizacji codzienności, modyfikację środowiska, naukę komend, pracę nad emocjami psa, pokazanie skutecznych metod czy stopniowe oswajanie go z trudnymi sytuacjami.

Jeżeli zachowanie pojawiło się nagle, ma nietypowy przebieg albo istnieje podejrzenie bólu czy choroby, behawiorysta może również zalecić konsultację weterynaryjną.

Piśmiennictwo

1. Bohland, K. R., Lilly, M. L., Herron, M. E., Arruda, A. G., & O’Quin, J. M. (2023). Shelter dog behavior after adoption: Using the C-BARQ to track dog behavior changes through the first six months after adoption.

2. Mills, D. S., et al. (2020). Pain and problem behavior in dogs: A review. Veterinary Record / Frontiers in Veterinary Science. (Przegląd dotyczący związku bólu i problemów behawioralnych u psów).

3. Camps, T., Amat, M., & Manteca, X. (2019). A Review of Medical Conditions and Behavioral Problems in Dogs and Cats. Animals, 9(12), 1133.

4. Landsberg, G. M., Nichol, J., & Araujo, J. A. (2012). Cognitive Dysfunction Syndrome: A Disease of Canine and Feline Brain Aging. Veterinary Clinics of North America: Small Animal Practice.

5. Radosta, L. (2024). Behavior Changes Associated with Metabolic Disease of Dogs and Cats. Veterinary Clinics of North America: Small Animal Practice, 54(1), 17–28.​‌

 
Autor: Paulina Andrzejewska
Behawiorystka psów i kotów oraz trenerka psów. Specjalizuje się w problemach behawioralnych kotów i relacjach międzygatunkowych, szczególnie między psami i kotami. Prowadzi kurs dla przyszłych behawiorystów kotów, recenzuje książki i publikuje artykuły branżowe. Na co dzień pomaga opiekunom lepiej zrozumieć potrzeby swoich zwierząt. Prywatnie mama białego owczarka szwajcarskiego – Franka, oraz dwóch mopsów – Leona i Florki.